„Pod powierzchnią” to książka o kobiecej sile i wytrwałości. O odwadze do życia po swojemu. O tym, że nawet w sytuacji pozornie bez wyjścia wciąż możemy zachować godność i moc decydowania o swoim losie. Napisana doskonałym językiem – sprawia, że chcesz jej więcej i więcej… A jednocześnie nie możesz się oprzeć pokusie sprawdzenia „co dalej” i pochłaniasz ją w jedną noc.

Małgorzata Żebrowska, autorka bloga Pełnia

Edyta Niewińska – powieściopisarka. Jej debiutancka powieść „Kosowo” (Mademesis, 2012) została entuzjastycznie przyjęta przez czytelników i krytykę, zyskując miano portretu własnego współczesnych trzydziestolatków. Opowiadanie „One night stand” opublikowane w tomie „Bookopen. Bo po trzydziestce wiele się zmienia” (Nowy Świat, 2013) ugruntowało jej pozycję jako autorki psychologicznych opowieści pełnych prostych, tnących głęboko jak skalpel zdań. Kolejna książka „Levante” (BookFlow, 2015) przyniosła pisarce popularność jako specjalistce od trudnych tematów. Związki międzyludzkie, seksualność, trudne wybory życiowe, lęki trzydziestolatków, poszukiwanie siebie, własnej tożsamości i utraconego czasu – wyzwania pokolenia po transformacji Niewińska opisuje z odwagą i bezkompromisowo. W roku 2018 wydała samodzielnie powieść „Pod powierzchnią”, która częściowo oparta jest na osobistej historii autorki. Po raz kolejny zainicjowała tym samym publiczną rozmowę o przemilczanych sprawach i trudnych emocjach dotyczących uwikłania w relacje nie z miłości, a ze współodpowiedzialności. 

Uczy pisania książek, prowadzi literacki mentoring, recenzuje literaturę i prowadzi podcast. Z wykształcenia socjolog sztuki, z zamiłowania trenerka międzynarodowych organizacji pozarządowych w zakresie praw człowieka. Na stałe mieszka w Andaluzji. Ćwiczy jogę, chodzi po górach, lubi wyzwania i eksperymenty. Nade wszystko ceni sobie jednak leniwą strefę komfortu.

Pochodzę z małego miasteczka na Podlasiu. Urodziłam się w latach 70. Dokładnie w drugiej połowie lat 70. Podlasie mojego dzieciństwa było magiczne. Pamiętam lasy, pola kwitnącego błękitem lnu, słońce w mroźne zimowe dni, kwiaty na szybach i szron na drzewach, ale też pamiętam pękające kaloryfery i kaktusa, który kwitł tylko wtedy, gdy padał deszcz. W te dni pamiętam też ciężką, kryształową popielniczkę i kieliszki do wódki…

PROJEKTY

@ Edyta Niewińska 2017 / Polityka Prywatności