powieści

Powieści “Kosowo”, “Levante”

Kosowo LevantePowieści “Kosowo” i “Levante” zebrały świetne recenzje i za każdym razem, kiedy jestem w Polsce, spotykam kogoś, kto przeczytał przynajmniej jedną moją książkę. Wiem, że książki zmieniają świat. Minęło już ponad pięć lat od mojego debiutu, w tym czasie dostałam mnóstwo listów i wiadomości od osób, którym moje powieści pomogły zrozumieć siebie i świat wokół.

“Ten wiatr przyprawia o szaleństwo, rodzi wizje, sieje spustoszenie. Dla Alicji, bohaterki „Levante”, najnowszej książki Edyty Niewińskiej, oznacza to nadchodzące zniszczenie, któremu – podobnie jak huraganowi – nie można się przeciwstawić. Levante. Znany mieszkańcom Andaluzji wiatr, przed którym lepiej schronić się w czterech ścianach. Tyle że Alicja nie ma swoich czterech ścian. Wszystko, na czym budowała swoją życiową stabilność, poczucie spełnienia i plany na przyszłość, w pewnym momencie, zupełnie bez jej woli obraca się w pył. W to miejsce wkrada się pustka.

W przeciwieństwie do Anieli, bohaterki „Kosowa”, Alicja nie wydaje się miotaną przez życie marionetką, niezdolną do wykonania z własnej woli choćby jednego gestu – wręcz przeciwnie, to kobieta przebojowa, brylująca na politycznych salonach, a w biurze budzi na równi podziw jak i lęk. A jednak gdy dotychczasowe życie przestaje być ważne, przebojowość Alicji okazuje się tylko paniczną próbą pozbierania gruzów i budowania na nich choćby ułudy nowego życia. Nic z tych nieco chaotycznych zabiegów nie wynika, bo pustka, która nosi w sobie bohaterka wypełniona może być tylko prawdą, a nie ułudą, za którą goni Alicja.

To prawdziwa powieść drogi – przenosimy się z Poznania do Maroka, potem – w sensacyjnych okolicznościach – trafiamy do Andaluzji, by następnie zahaczyć o Kraków i wrócić do małego pueblo blanco – Vejer (notabene życiowej przystani samej Niewińskiej). Ta droga dla Alicji jest próbą znalezienia sensu w tak nagle zdekonstruowanym życiu, ale doskonale wiemy, że zadanie to niełatwe. Nie tylko z powodu prawdziwego levante, który myli tropy i plącze myśli, ale bardziej chyba z powodu bohaterki, która sama jest jak levante – nie umie przystanąć, zastanowić się, wybrać właściwą drogę, lecz oderwana od pozornych korzeni, w które tak wierzyła, staje się chaosem, a szukając spełnienia, niesie tylko zniszczenie.” Przemysław Poznański, Zupełnie Inna Opowieść

Kosowo

Levante